|

Napiwki w USA

Napiwki. Trudne słowo. Jeszcze trudniejsze wykonanie. Wybierasz się do Stanów? To dobrze, ten blog jest dla Ciebie. Tipping. O tym trzeba wiedzieć.

Poniżej znajdziesz idealną ściągę autorstwa osób, które mieszkały i pracowały w USA. Jest wiarygodna i sprawdzona przeze mnie. Będzie trudna do zaakceptowania przez większość Polaków.

Gdzie? – Wszędzie

Czy w ogóle w Stanach Zjednoczonych jest ktoś, kto nie oczekuje napiwku? Właściwie wszyscy zatrudnieni w usługach spodziewają się, że będą dodatkowo wynagradzani bezpośrednio przez swoich klientów. Jest to coś w rodzaju kontraktu społecznego. Cudzoziemcy przyjeżdżający do tego kraju, muszą w zasadzie – zaakceptować panujące tu zwyczajeDawanie napiwków jest tutaj wszechobowiązującym standardem. Chociaż nie zawsze tak czynią. Prawo przecież tego nie wymaga. Od nikogo. Amerykanie nie potrzebują regulacji prawnych, żeby rocznie wydawać na napiwki ponad 40 miliardów dolarów. Licząc tylko restauracje!

W kalkulacjach kosztów wyjazdu nie zapomnij zatem o napiwkach. Pod tym względem USA są krajem szczególnym. 

Słoik na napiwki. Irytujący? Tak. Wymagany przez prawo? Nie. W zasadzie, oczekiwany? Czasami tak. Czasami nie. Zwykle możesz zignorować taki słoik bez narażania na szwank swojej reputacji, ale warto pamiętać, że w Stanach wielokrotnie znajdziesz się w sytuacji, w której – w mniejszym lub większym stopniu – będziesz musiał wesprzeć swoje „dziękuję” odpowiednią kwotą.

Hotele

Jeżeli do hotelu przyjedziesz wynajętym samochodem, w drzwiach napotkasz witającego cię, uśmiechniętego asystenta, przekonanego, że wiesz jak odwdzięczyć się za to, że odprowadzi samochód do garażu (5 USD).

Następnym będzie portier (2 USD za pierwszą sztukę bagażu, 1 USD za każdą następną). No i concierge, zależnie od zadania, przed którym go postawisz na przykład pomoc w zarezerwowaniu miejsca w cieszącej się dużym powodzeniem okolicznej restauracji lub barze (5 do 20 USD).

Jeżeli póżniej kierowca taksówki zawiezie cię do restauracji (10-20%), gdzie maitre d’ wskaże spokojne miejsce, przy doskonale zlokalizowanym stoliku, w pobliżu okna (minimum 10 USD), co uczyni w profesjonalny sposób, podobnie jak sommelier (wg uznania), kelner (15-20%) i obsługa toalety (1 USD).

Po powrocie do hotelu, zastaniesz swój pokój starannie przygotowany przez niewidzialną, ale bardzo realnie istniejącą rękę, zasługującą także na zauważenie (2-5 USD dziennie), przy czym napiwek trzeba wkładać albo pod poduszką, albo zostawić na wierzchu, ale z notatką „dla pokojówki”.


Przy korzystaniu z „room service” wypada zapłacić dodatkowo 5 USD, chyba, ze napiwek został już wliczony do rachunku (zdarza się).

I tak to przebiega każdego dnia. Jeśli skorzystasz ze spa, pamiętaj o tipie (15-20%). Portierzy na stacjach kolejowych i lotniskach (1 USD za torbę, 2 USD, gdy jest trochę cięższa). 

Restauracje, napoje

Kelnerom zostawia się 15-20% wartości rachunku (przed opodatkowaniem!). Ostatnio, coraz częściej mówi się, że powinno to być 15-30%. Im obsługa jest, w twojej ocenie, lepsza, tym zapłać więcej. Zostaw 10%, gdy uznasz, że jakość była poniżej standardów lub gdy wydaje ci się, że mamy rok 1958, albo że przebywasz w …Warszawie. Zero, gdy było katastrofalnie. 

Barmanowi daje się 1-2 USD za drinka lub tyle samo ile kelnerowi (procentowo).

W Stanach nie ma zwyczaju wręczania napiwków do ręki. Po zamknięciu rachunku, tipy zostawia się na stoliku lub blacie baru. POLACY – Nikt ich nie ukradnie…

Nie ma żadnych zobowiązań przy kupowaniu jedzenia na wynos. Ale, w przypadku bardziej skomplikowanych lub większych zamówień, mile widziane jest 10%.

Dostawcy pizzy lub chińszczyzny, spodziewają się napiwku na poziomie 10-20%.

Jeśli nawet wybierzesz się np. do restauracji hinduskiej lub na lody, nie zdziw się, gdy człowiek obsługujący kasę, po wzięciu od ciebie karty kredytowej, odwróci w twoją stronę ekran, na którym dyskretnie wyświetlały się będą liczby sugerujące wysokość napiwku, który zechciałbyś tu zostawić. Kolejno pojawią się: 10%… 15%… 18%… 25%… i wreszcie 30%. W tym czasie kasjer, grzecznie odwróci swą głowę, patrząc w innym kierunku. OK, na końcu wyświetli się także napis „bez napiwku”. Możesz to wybrać… I nie martw się. Nikt ci w twarz nic złego nie powie. To tylko kwestia samopoczucia.

Transport

Odstawienie samochodu na parking 2-5 USD, wręczane w chwili odbioru samochodu. 

Mikrobus hotelowy (darmowy) 1-2 USD za sztukę bagażu, wtedy gdy kierowca pomaga ci się z nimi uporać.


Taksówki, limuzyny i płatne mikrobusy ok.15% ceny. A, gdy serwis jest wyjątkowo udany 20%.

Od stóp do głów

Fryzjer – wystarczyć powinno 15%, ale według portalu stylelist.com, „kardynalną zasadą” dla salonów jest 20%. Identyczne reguły obowiązują w przypadku spa i masażystów.

Czyszczenie butów. Tu znany jest kod: 10% = niezadowolony, 20% = „jesteście dobrzy”, 30% = „wow!”, 40% = „uczyniliście mój dzień pięknym, odwdzięczę się wam tym samym”.

Sprawdź, żeby nie dublować

Zanim dasz napiwek, sprawdź czy do rachunku nie doliczono „opłaty serwisowej”.
Napiwki wręczaj dyskretnie, z respektem, zawsze obliczaj je od pełnej sumy. Kiedy masz wątpliwości, czy napiwek jest w danej sytuacji stosowny i ile powinien wynieść – możesz zawsze zapytać. Na przykład recepcjonistkę lub concierge. Ale nie osobę, której zamierzasz właśnie napiwek wręczyć!!!

Inne wskazówki
  • Casino 1$ dla kelnerek roznoszących darmowe drinki, 5% wygranej dla kasjera, osobom obsługującym blackjacka, pokera czy ruletkę 5$ za sesję
  • Przewodnik-pilot wycieczki 10% od jej ceny lub 5 USD/os/dzien
  • Dostawca pizzy, chińszczyzny itp. 1-5$ w zależności od wielkości zamówienia i dystansu od lokalu. Czyli jak zamawiasz jedną pizzę z osiedlowej knajpy wystarczy 1$
  • Transport mebli i dużych agd minimum 5$/osobęEkipy od przeprowadzek 10-50$ na głowę,
    w zależności od stopnia skomplikowania przeprowadzki. Uwzględniamy przy tym gabaryty naszych mebli, ilość paczek, ilość schodów do pokonania itp. itd.
  • Szatniarz 1$ za jeden-dwa płaszcze
  • Ręczna myjnia samochodowa 2-3$, 5$ za duże auta, jak SUVy czy pic-upy
  • (źródło Pinterest.com)

Poza tym istnieje jeszcze w Ameryce zwyczaj wręczania napiwków z okazji Świąt Bożego Narodzenia, tzw. holiday tipping. Jeśli w budynku, w którym mieszkasz jest amerykański doorman, to wręcza mu się się go 20$ i więcej w zależności od jakości usługi i atrakcyjności budynku. Jeśli stać nas na czynsz w pięknym apartamentowcu, powinno nas też być stać na napiwek rzędu 50-100$. Listonoszowi, parkingowemu czy dostawcy gazet powinniśmy wręczyć 20$. Opiekunka do dzieci, pani sprzątająca, osobisty trener? 50$. 

A co, kiedy nie damy napiwku?

Pope i John Wagner zostali aresztowani przez policję pod zarzutem kradzieży za niezapłacenie obowiązkowego napiwku w wysokości 18% (16$) po obiedzie w Lehigh Pub w Bethlehem, Pennsylvania. (źródło nbc-2.com)

Houston. Rodzina Marksów została uwięziona w restauracji La Fisherman, kiedy odmówiła zapłacenia doliczonego do rachunku 17% napiwku.  Wezwano policję. Rodzina kwestionowała jakość obsługi, wspominając, że kelnerzy byli nieuprzejmi, a w zamówieniu pojawiły się błędy. (źródło dailymail.co.uk)

San Francisco. 37 letni mężczyzna został poturbowany przez taksówkarza, po tym jak wysiadł
z pojazdu, nie zostawiając napiwku. Policja odradza wdawanie się w sprzeczki z taksówkarzami… 

Konkludując. Napiwki w Stanach Zjednoczonych jednak są, czy to się podoba czy nie i nic nie wskazuje na to, żeby miały zniknąć. Jadąc tam trzeba się z tym pogodzić. Warto jednak wiedzieć gdzie powinno się dawać (już to ustaliliśmy – wszędzie) i ile (patrz wyżej).

Badania pokazują, że ludzie przenoszą zwyczaje z własnego kraju w miejsca, do których przyjeżdżają. W przypadku dużych różnic, doprowadzić może to czasami do sporej konsternacji
i zakłopotania. Dlatego warto zapoznać się, przynajmniej z grubsza, z tym czego oczekiwać mogą gospodarze. I w drogę!

PS.  Nasza polska barmanka kompletując ten materiał zrobiła kawał dobrej turystycznej roboty. Well done, korzystajcie. Pełna wersja po kliknięciu.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *