Dlaczego warto odwiedzić Armenię?

Kaukaz ma coś w sobie. Ma coś, czego nie ma w krajach gospodarczo
i technologicznie zaawansowanych i uporządkowanych. Armenia. Piękny kraj, który Cię mile zaskoczy. Górski Karabach ze wzruszenia chwyci za gardło.

Fakty – ludobójstwo Ormian

W tych rejonach odnajdziecie nieusłane różami życie codzienne. Napotkacie spojrzenia mądrych, ale smutnych oczu spoglądających z tęsknotą na odebrany im Ararat . Górę, którą Armenia czci w swoim herbie,  leżącą dziś na terytorium kraju, który wobec Ormian dopuścił się ludobójstwa w latach 1892-1922 z apogeum w 1915 roku[1].

Fakty – chrześcijaństwo

Będziecie podróżować po kraju o urozmaiconym krajobrazie, ale też  kraju dobrych ludzi, których podczas swojej wyprawy spotkałem wielu. Zapraszam do Armenii, kraju, który jako pierwszy w 301 roku przyjął chrześcijaństwo. 

Araz Bandinin Su Anban, Iranian border runs in the middle

Kraj posiadający zabytki klasy światowej udostępnia je zarówno swoim mieszkańcom, jak i turystom …za darmo. O ile Toruń w swojej marketingowej maksymie posiada hasło: „Gotyk na dotyk”, to Armenia oferuje wszystko nie tylko  dotyk, ale na pełną eksplorację o wiele starszych zabytków. Nie do wiary dla mnie była możliwość schodzenia do podziemi po metalowych schodach. Bez żadnych zabezpieczeń i specjalistycznych zabezpieczeń, jak w Stanach i dzięsiątków zakazów. Tu wolno było dotykać tysiącletnich murów, być częścią świątyń, czuć je i otaczającą atmosferę.

Khor Virap Monastery, I walked up the stairs with no railings,
that’s what I love Armenia for

W Europie, czy Ameryce Północnej tego typu obiekty zarabiałyby na turystach krocie. W USA dwustuletnie obiekty otacza się taką barierą ostrzeżeń i zakazów (np. zamek Hearsta), wywołujących w nas śmiech współczucia. A tu – każdy korzysta z dobrodziejstw historii, nikt niczego nie niszczy, odbiera niezapomniane przeżycia. Wszystko bez „uzbrojonych strażników Texasu”. 

Obyczaje

Mimo temperamentu kierowców na drogach, nie dochodzi do kłótni, rękoczynów, wyzwisk. My Polacy mamy tendencje do porównań i na tym polu to chyba przy takiej jeździe to byśmy się wzajemnie pozabijali. Jeżeli nie w wyniku agresywnej jazdy, to na pewno w wyniku jej następstw, bijatyk i kłótni. Tego tu nie zauważyłem. 

Armenia zaskoczyła mnie wyjątkowo dbającymi o swój wygląd eleganckimi kobietami na obcasie. Sięgnąłem po google’a, w którym wiele artykułów potwierdziło nasze spostrzeżenia, o wyjątkowej dbałości kobiet o siebie i swój wygląd. Odhaczamy kolejny pozytyw.  

Warto pojechać i pochodzić poza utartymi szlakami. Ludzie, których napotkacie i spotkania czy relacje, jakie nawiążecie okażą się dla Was wyjątkowe. My doświadczyliśmy wyjątkowego śniadania, od serca, w miejscu-dziurze, gdzie naprawdę było niewiele. Nie było co zjeść. Dzięki lokalesom dotarliśmy do pani, która zagotowała wodę na kozie (piecyku) w pokoju, zaparzyła świeżej mięty,
a w kuchni przygotowała naleśniki nadziewane …pokrzywami. Tak, było biednie, smacznie i od serca i nie zapomnę tego nigdy.

Zamieniłbym wykwintne śniadanie u zarozumiałych wszystko wiedzących, na takie właśnie, gdzie serce leżało na dłoni. Wywarło to na nas ogromne wrażenie. Byliśmy z Mariem po tym doświadczeniu cholernie wzruszeni i wdzięczni. Te chwile miały miejsce w zbombardowanym Szuszi (Górski Karabach). Nigdy ich nie zapomnimy. Tam również, gdy szukaliśmy noclegów, po raz kolejny zrobiło nam się miło, kiedy na pytanie czy znajdzie się dla nas nocleg, usłyszałem w słuchawce: „Andy  – dla Was zawsze”. Bezcenne.  

Przyroda i obiekty sakralne

Górzysty kraj oferuje miłośnikom przyrody wiele ekosystemów. Od lesistych kolorowych wzgórz
i parków narodowych, wulkanów, po łagodne góry, głębokie wąwozy i kaniony, jaskinie. Ostre krawędzie uskoków tektonicznych oraz wysokie ośnieżone szczyty wysokich gór >3000m npm dodają panoramie uroku.

Devil/s Bridge on Bazarcay river, hot and cold pools in caves, Mario and me

Geolodzy i alpiniści będą zachwyceni. Dostępne dla nielicznych, z uwagi na trudny dojazd i dojście – źródła termalne i kąpiel w nich – wszystko bez jakichkolwiek strażników, kas, spisu zakazów. Tylko ty i przyroda oraz nacieki sprzed tysięcy lat. Szlak pieszy Dżanapar długości ponad 280 km,  
o różnym stopniu trudności zapewni Wam niezapomniane doznania. Wąwóz Hunot przeniesienie Was w krainę baśni. Zauroczą Was wodospady Zontik tzw. „parasolki” – absolutna przyrodnicza rewelacja. 

Górski Karabach, Nagorny Karabakh

Przeżycia, jakich doznacie w monastyrach pozostaną z Wami na długo. Monastyr w miejscowości Tatev zrobił na mnie wyjątkowe wrażenie. Pusta, nieco mroczna świątynia, wpadające do wewnątrz promienie słońca, przy rozchodzącym się z głośników delikatnym chórze mnichów, wszystko
w otoczeniu gór. Ciary i klucha w gardle murowane.

Tatev Monastery

Cmentarze i groby żołnierzy, chaczkary („kamienne krzyże”), zarówno w Armenii, jak i Górskim Karabachu są nieodłącznym elementem krajobrazu kraju doświadczonego konfliktami wojennymi. 

Wiszące zniszczone mosty, doprowadzą Was do winnic, w których produkuje się wspaniałe wina
z granatów. Wskażą drogę do sadów morelowych, czy o plantacji morwy, z których produkuje się wyborne alkohole i syropy, szczególnie w Górskim Karabachu. 

Pieczenie chlebków

Stolice Erywań oraz Stepanakert (Górski Karabach) się podnoszą, chociaż nietrudno zauważyć przepaść między oligarchią, a zwykłymi ludźmi. Na ulicach Erywania znajdziecie pojazdy, których nie powstydziliby się najbardziej zamożni na tym świecie. Współczesne życie dla przeciętnego mieszkańca tego kraju nie jest łatwe. Wielu emigruje. 

Czy wiesz, że…

Z Armenii pochodzą:

  • Cher, w połowie jest Ormianką, w połowie Indianką
  • Kim Kardashian – celebrytka mieszkająca w USA, promująca urodę rodaczek
  • Charles Aznavour – Ormianin ur. w Paryżu piosenkarz (francuski Frank Sinatra)
  • Andre Agassi – wielokrotny zwycięzca tenisowych turniejów wielkoszlemowych
  • Gari Kasparov – legenda szachów (dzieci do dziś uczą się tej gry w szkołach).
Sewan lake

Podróż wokół kraju zapewnił nam rodzimy pojazd – Łada Niva. To nasz świadomy wybór.  Pomimo, że była nowa, to słychać było każdy jęk, zgrzyt, każdą niedoskonałość, silnik rzęził jak stara kobyła, Mario ją dojeżdzał za dnia i po zmroku, aż wreszcie doszła, wróóóć – dojechała wszędzie. W tych  górskich warunkach jest to pojazd, który sprawdza się najlepiej. Każda dziura, podjazd, zjazd były dla Nivki jęczącą zabawą W mojej pamięci pozostało dla niej uznanie i obity tyłek, a strach w oczach
i siwe włosy były, jak zwykle, nieodłączną częścią wyprawy.  

Ready for a trip? Grab your stuff and hit the road !


[1] Grzegorz Górny „Armenia, między rajem, a piekłem”.  Bardzo przystępnie przedstawiona historia kraju. Polecam.

Podobne posty

Dodaj komentarz